czwartek, 25 lipca 2013

Co tam słychać u mnie :))

1 sierpnia minie 2 miesiące od mojego powrotu do Polski. Szczerze powiedziawszy już dawno nie pamiętam, że w Stanach w ogóle byłam. Pierwszy miesiąc był dość dziwny. Przez dwa tygodnie chodziłam jak nawiedzona, potem ogarniałam papiery na studia i można powiedzieć, że dopiero od miesiąca zajmuję się swoimi sprawami i normalnym życiem. Z osobami ze stanów SnapChat'uje praktycznie codziennie, wysyłamy sobie zdjęcia, czasem filmiki i uważam, że taki kontakt jest super :) Czasem zbiera mi się na tęsknote za niektórymi, ale ogólnie cieszę się, że jestem wśród przyjaciół i znajomych.
Czuję też, jak 'amerykańska opuchlizna' zeszła i dalej schodzi, co nie usprawiedliwia mnie od wstrzemięźliwości w sportach, ale takk baarrdzo mi się nie chce. Polskie jedzenie jest takie super, ale przyznaje, że czasami mam tak strasznie ochotę na te frytki z MCdonalda! Jak np ostatnio o 24:00...

Byłam na weekend w Warszawie donieść oryginały dokumentów. Wybieram się na Dziennikarstwo i Komunikacje Społeczną w SAN (Społeczna Akademia Nauk). Jak ktoś coś wie o tej uczelni to może mi coś napisać, bo ogólnie ciężko z zebraniem opinii. Wybrałam tę szkołę, bo współpracują z Clark Univeristy (amerykański college) i jest możliwość wyjechania na miagisterkę do stanów, albo po prostu dostania amerykańskiego dyplomu magistra zostając w Polsce. Przeprowadzam się już we wrześniu i szczerze mówiąc pomimo pozytywnego myślenia i pewności, że wszystko będzie dobrze, jakoś smutno znów sie ze wszystkimi rozstawać.

Na razie pracuję to tu to tam, aktualnie mam szkolenie w Starbucksie i jest tak strasznie super, że mogłabym rzucić szkołę i pracowac tam na cały etat, haha. A tak serio to chyba nie wypije kawy przez następne dwa miesiące.

 A co więcej...
Moja kochana i utalentowana Mamusia fotograf zrobiła mi sesje zdjęciową :)
www.be-beauty-fotostudio.com


Night clubbing, Warszawa. Wejście za darmo, drinki za darmo, żyć nie umierać :3
Śmiechy chichy

4 komentarze:

  1. Fajnie :) A w SAN opłata rekrutacyjna wynosi 100zł? Która byłaś na liście? Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. tak wyszło jakoś 100zł (nie pamietam dokladnie ale cos kolo tego) nie mam pojecia,bo nie ma wgladu do listy, a rekrutacja wciaz trwa, az do wyczerpania miejsc

    OdpowiedzUsuń
  3. Zajrzyj w "inne" wiadomości na facebooku. :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dopiero jak wyjedzie się z kraju docenia się Polskie jedzenie. Mmm to mięsko! :D

    OdpowiedzUsuń